Gwatemala nie jest krajem wiecznej wiosny – jest krajem wiecznej tyranii. Jesteśmy ludem gnębionym i zmuszonym do milczenia. Ludem zamkniętym w sobie, który nie rozmawia i nie śpiewa: nasze milczenie składa się z pieśni, których nie wolno nam było wyśpiewać. Na naszej smutnej ziemi pogodna pieśń zabrzmiałaby jak wystrzał.
Więcej w reportażu Kapuścińskiego “Dlaczego zginął Karl von Spreti?”